Od dziś przenosze bloga na adres :
przygody-tezj-noe.blogspot.com
Historia Córki Morza
Jest to blog opisujący życie dziewczyny, która dowiaduje się, że jej ojcem jest Posejdon. Na podstawie książek z serii „ Percy Jackson i bogowie olimpijscy”. Zapraszam do czytania.!)
wtorek, 26 sierpnia 2014
piątek, 1 sierpnia 2014
Rozdział 4
Percy zaprowadził mnie na plac ćwiczeń pokazałam, co już
umiem i czego nauczyli mnie na szermierce. Był zdziwiony, kiedy pokonałam jedną
z córek Aresa. Nagle z tyłu usłyszałam głos Chejrona
-. Podział na drużyny w bitwie o sztandar to domek Posejdona,
Apolla, Hadesa, Ateny i Hermesa drużyna niebieskich reszta czerwonych. Na razie rozejść się.
Poszliśmy do
wielkiego domu a czerwoni na stołówkę.
-. Ktoś ma jakiś pomysł na strategię?-Zapytała dziewczyna w
blond włosach.
-. Tak przedstawic się tej nowej - wrzasnął chłopak z tyłu i
wszyscy zaczęli patrzyli na mnie.
-. Dobra.
-. Jestem Annabeth to bracia Hood, Jonas, i gdzie jest Nico?
Nagle na Sali pojawił się chłopak o bladej skórze i czarnych
włosach.
-. Nico gdzie byłeś?
-. Nieważne. Co mamy nową, u kogo?
-. Nazywam się Andromeda, ale przyjaciele mówią mi Andro.
-. Spoko – chłopak nadal patrzył na mnie może mu się spodobałam,
kto wie?
-. Dobra wracając do strategii…
-. Ja mm pomysł –powiedziałam
-. No to mów, na co czekasz?
-. Tak część zostanie przy sztandarze część ruszy na atak a
dwie trzy osoby ruszą ze mną po ich sztandar.
-. Nie jesteś czasem od Ateny zapytał nico to super plan,
-. Nie jestem, kto idzie ze mną może Percy i …
-. Nico powiedziała Annabeth on jest z nas najszybszy. A teraz
chodźcie już czas.
wtorek, 22 lipca 2014
Rozdział 3
Zupełnie inny świat przed bramą a zupełnie inny za nią. Miałam ochotę krzyczeć z radości nagle podbiegł chłopak trochę podobny do mnie.
Zupełnie inny świat przed bramą a zupełnie inny za nią. Miałam ochotę krzyczeć z radości nagle podbiegł chłopak trochę podobny do mnie.
-. Cześć. Jestem Percy a ty to?
-. Nazywam się Andromeda, ale przyjaciele mówią mi Andro.
-. Cześć jesteś nowa? Oprowadzę cie.
-. Tu są domki dzieci różnych bogów. To jest domek Posejdona
…
-. A czyli to tu będę mieszkać przez resztę życia.
-. Co? Jesteś dzieckiem Posejdona?
-. Tak, bo co?
-. Choć na chwile?
Poszliśmy do wielkiego białego domu.
W środku siedział jakiś facet i centaur
-. A Pery Jackson właśnie miałem po ciebie kogoś posłać?
-. Percy Jackson panie D. Dlaczego?
Wtedy odezwał się Chejron:
-. Percy masz siost..
-. Siostrę tak wiem.
-. Jak?
-. Ona tu już jest?
-. Co?
Wtedy wyszła zza Percyego.
-. Cześć wszystkim jestem…
-. Andromeda Noe tak wiemy. Ja jestem Chejron a to jest
dyrektor obozu Dionizos.
-. Czyli jestem już pełnoprawnym herosem?
-. Nie ojciec cię musi uznać w bitwie o sztandar.
-. Która odbędzie się dzisiaj – powiedział pan D?
-. Siwienie muszę trochę poćwiczyć przed.
Wszyscy się zdziwili.
-. Czy są tu konie?
-. Tak. Percy cię zaprowadzi. Idźcie już.
Poszliśmy do stajni. Tam za drzwiami z moim imieniem stała koń piękny ogier.
-. Ona jest moja?
-. Tak tu każdy ma swojego konia lub pegaza, ale jeszcze
wczoraj niebyło tu go i tego boksu.
-. To od taty.
-. Co?
-. On mnie tu przywiózł, bo moja mama dzisiaj została zamordowana
i w samochodzie mówił, że w obozie mam dla mnie niespodziankę. To tak.
Percy nie mógł uwierzyć, ale w końcu zapytał
-. Jak go nazwiesz?
-. Nazwę go Achilles.
-. Spoko. A teraz, choć trochę potrenujemy.
sobota, 19 lipca 2014
Rozdział
2
Kiedy tak jechaliśmy zaczęłam pytać o niego, o mamę, ale on nic nie mówił?
Miałam tego wszystkiego dość. I zaczęłam
całą rozmowę:
-. Tato powiec mi coś na o tobie i mamie, czemu nas zostawiłeś?
-. Widzisz to nie takie proste.
-. Spróbuje zrozumieć!
-. Dobrze tylko się nie przeraź.
-. Okej.
-. Kiedy twoja mama zaczynała prace w tej firmie, często chodziła nad
morze i tam ją zobaczyłem była?
Inna od wszystkich kobiet była nieugięta jak skała trwała przy
wszystkim nawet jak nie miała racji. Strasznie ja kochałem a potem pojawiłaś
się ty i wiedziałem, że będziesz niezwykła, ale nie tylko ja. Kochałem cie i twoją
matkę, ale musiałem odejść nie chciałem was narażać.
-. Ale czemu odszedłeś i jak to nie chciałeś nas narażać? Co to
znaczy?
-. Ja jestem bogiem mórz Posejdonem.
-. Co? Udowodnij.
Nagle obok nas pojawiła się
ściana wody.
-. Okej. Wierze ci. Ale czy ja też tak umiem?
-. Tak.
-. Super!!!
-. No troszkę, ale też, dlatego twoja matka nie żyje.
-. Co?
-? No szukali cię inni bogowie oni myślą, że jesteś niebezpieczna.
-. Ja?
-. Tak.
-. No, chodzę na lekcje jazdy i na szermierkę oraz na władanie
sztyletem, ale poza tym nic.
-. No wiesz boją się, że przepowiednia znów się spełni.
-. Jaka … co?
-. Boją się, że Kronos i Gaja powstaną.
-. Ach coś kojaże miałam dziwne koszmary już od tygodnia.
-. Wiem
-. Jak?
-. Ja zawsze byłem w twoich myślach i snach zawsze cie strzegłem. A już
jesteśmy tam czeka na ciebie niespodzianka idź do stajni i znajdź drzwi ze swoim
imieniem. Teraz na razie żegnaj.
Wyszłam i samochód zniknął a ja przeszłam przez bramę i znalazłam się
na jakimś obozie. To było super.
piątek, 18 lipca 2014
Rozdział1
Trzynastolatka
o prostych czarnych włosach, jasnej skórze i morskich oczach to niestety ja!!!
Nazywam się Andromeda Noe mam trzynaście lat mieszkam w
dużym i pięknym bloku w Nowym
Jorku i dzisiaj są moje dwunaste urodziny i to
dziś przeżyłam najgorszy dzień mojego życia a
zaczęło się to tak.
Dziś, jak co
dzień zjadłam śniadanie ubrałam się i poszłam do szkoły. Na lekcjach wszystko
było takie
Same. Ci sami nauczyciele, uczniowie klasy a
jednak coś było nie tak ja to czułam i na lekcji pojawił się
się jakiś
facet mówiąc, że nie mamy dziś polskiego wszyscy z radością wybiegli tylko nie ja
miałam
Przeczucie, że coś nie tak, że coś się dzieje
w domu, że mama jest w wielkim nie bezpieczeństwię.
Pobiegłam jak
najszybciej do domu, kiedy już byłam przed drzwiami uczucie to mnie opuściło,
więc
wszedłem do środka. Moje mieszkanie było
zniszczone okna pozbijane drzwi wyłamane szafki
poprzewracane.
Zaczęłam wołać mamę, ale nikt nie odpowiadał weszłam do salonu i nie mogłam
uwierzyć
własnym oczom moja mama leżała bez ruchu na podłodze obok niej leżał sztylet a
na
ścianach i wokół niej było pełno krwi. To było
straszne nie wiedziałam, co robić nagle poczułam, że
Ktoś wchodził chwyciłam sztylet i odwróciłam
się wtedy on złapał mnie za rękę
-. Co ty
robisz? Kim jesteś i czemu jesteś w moim domu?-Zapytałam go z niesmakiem, kiedy
mnie
puścił
-. A więc
twoja matka nic ci o mnie nie mówiła Andromedo? Mogłem się tego spodziewać.
-. Co kim
jesteś? I skąd znasz moje imię?
-. Sam ci je
nadałem córeczko.
-. Jesteś moim
ojcem?
-. Tak a teraz,
choć jesteś w niebezpieczeństwie.
-. Nie ja cię
nie znam nawet, jeśli jesteś moim ojcem niezostanie tak mamy.
-. Wiem, ale
ktoś ją znajdzie a ty musisz uciec, bo inaczej skończysz jak ona.
-. Ja … dobrze.-
Spakowałam się i razem z moim ojcem wyjechałam z Nowego Jorku.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
